Ale niektórzy ludzie nadal walczą z przefiltrowanymi standardami piękna i nie robią tego, co nakazuje im społeczeństwo, ale to, co każe im serce.
Za każdym geniuszem stoi kobieta, która go uczyniła
Eldina Jaganzak, 31-letnia korepetytorka z Danii, postanowiła rzucić wyzwanie publicznym standardom piękna, stanowczo przeciwstawiając się im.
Dziewczyna przez długi czas była posłuszna nakazom społeczeństwa i pilnie usuwała gwałtownie rosnące włosy, które bardzo aktywnie pojawiały się na jej twarzy.
„Po tym, jak go zdradziłam, mój mąż wrócił, ale mi nie wybaczył. Nie zapomniał. Przeprowadziliśmy się do innego miasta, ale to nie pomogło”
Tajemnicze zarobki gwiazd TVP odsłonięte: Piotr Kraśko na pierwszym miejscu
Swędzenie prawej piersi – co oznacza? Najpopularniejsze presady i zabobony
Modlitwa za twojego dziecka
Duńska kobieta ma grube brwi, które rosną razem w monobrow bez wyrywania.
Wcześniej mieszkanka Kopenhagi nie mógła nawet pomyśleć o wyjściu na ulicę bez wcześniejszej depilacji wszystkich widocznych obszarów twarzy, ale pewnego dnia wszystko się zmieniło.
Z biegiem czasu Eldina rozczarowała się standardami piękna, do których rzekomo powinna się stosować kobieta.
W żaden sposób nie mogła zrozumieć, dlaczego mężczyźni mogą chodzić z włosami na ciele i to jest normalne, a dla kobiet roślinność gdzie indziej poza głową jest tematem tabu.
Oczywiście takie podobieństwo do Fridy Kahlo nie pozostało niezauważone przez innych, zwłaszcza mężczyzn, którzy często mówią do niej kolce i robią uwagi.
Ta historia przypomina, że każdemu z nas nie tylko nie zaszkodzi zaakceptowanie siebie, ale także uczymy się być bardziej tolerancyjnym wobec wszystkich wokół nas.
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com