Amber Volcker, która mieszka w USA, w stanie Illinois, podzieliła się historią i zdjęciami.
Jak powiedziała Amber, postanowiła usunąć stare drzewo na swoim podwórku. A kiedy praca się rozpoczęła, na jednym z pobliskich drzew pojawiła się latająca wiewiórka, ale nie sama. W zębach trzymała swoje zupełnie nagie dziecko.
Polatucha, która najczęściej śpi w dzień lub chowa się w dziupli, tym razem nie czekała na noc, uratowała swoje dzieci. Wiewiórka umiejętnie manewrowała między gałęziami, oddalając się coraz dalej od niebezpiecznego miejsca.
Spytam się mamy, czy naprawdę lubi żyć w bałaganie, a ona mi: "Nie wtrącaj się, gdzie cię nie proszą"
"Na szczęście mój mąż nie wie o naszym romansie. Jego brat chce być tylko ze mną, a on nie miał innej kobiety odkąd jesteśmy razem"
Moszkulce, czyli piękne lodowe kule na plażach Jastarni
Mężczyzna trafił przed sąd, bo puścił bąka. Takie rzeczy dzieją się w Polsce
Jak powiedziała Amber, ona czuła wyzuty sumienia przez swoje działania, które przeszkadzały zwierzętom. Ale Amber uspokoiła się, gdy była przekonana, że matka latającej wiewiórki bezpiecznie przeniosła wszystkie swoje młode w bezpieczniejsze miejsce.