Studiuję w instytucie i na kursie mam kilku chłopaków z Chin. Jakoś od razu znalazłam z nimi wspólny język i staliśmy się z nimi bliskimi przyjaciółmi. Podoba mi się, że są bardzo oddani, pomagają sobie nawzajem i zawsze wspierają. Są też mili, zabawni i zawsze dbają o porządek.

Bardzo lubię odwiedzać je w domu studenckim – w przeciwieństwie do naszych chłopaków u nich w domu zawsze jest czysto, wszędzie jest porządek. A jak oni gotują – to przecież cos niesamowitego, po prostu palce lizać! Niedawno zauważyłam, że pewien Chińczyk zaczął okazywać sympatie do mnie. Co prawda, ​​jest o głowę niższy ode mnie, ale mi to wcale nie przeszkadza. O wiele ważniejsza jest jego troska, o której wcześniej mogłam tylko marzyc.

Chcę poślubić Chińczyka, Photo by Houcine Ncib on Unsplash

Widzę, z jakim szacunkiem on traktuje swoją rodzinę – ciągle dzwoni do nich, pyta, jak się czują, opowiada, co się dzieje w jego życiu. Przy każdej okazji wysyła swoim rodzicom, bratu i siostrze jakieś prezenty, i oni też nieustannie wysyłają mu jakieś mile niespodzianki... W mojej rodzinie wszystko było inaczej – każdy był jakby z osobna, skupiony na swojej pracy lub nauce, widzieli się tylko w weekendy. Żadnych szczerych rozmów, żadnych rodzinnych wakacji –  niekończący się bajzel i bieganie dookoła. Odwieczne narzekanie na brak pieniędzy, plotki oraz rodzinne kłótnie.

Photo by Munga Thigani on Unsplash

Popularne wiadomości teraz

Po raz pierwszy zostałam mamą, nie rodząc dziecka. 'Co mnie obchodzą cudze dzieci. Niech to matki się o nie martwią' – mówiłam i nie wytrzymałam

Polski show-biznes w żałobie. Gabriel Seweryn z "Królowych życia" nie żyje

Izabella Krzan pochwaliła się gorącym zdjęciem z łożka: "Hot!" zachwycają się fani

Dziwna bzdura Juztyny Żyły

Zobaczyłam ich relacje i sama zaczęłam marzyc o takiej rodzinie. Wydaje mi się, że mogłabym być dobrą żoną – dbać o to, by w domu było miło i przytulnie, wychowywać dzieci oraz żyć w spokoju i harmonii. Czy uważacie, że warto nadal budować z nim związek?

Ola, 21 lat