Julkę Wróblewską pokochała cała Polska, kiedy jako urocza mała dziewczynka wystąpiła w kultowej polskiej komedii romantycznej „Tylko mnie kochaj”.
Jednak wygląda na to, że szybka kariera w młodym wieku, a później problemy ze znalezieniem roli, spowodowały u Julki poważne problemy zdrowotne.
Córka Agaty Mróz ma już 11 lat. Jak dziś wygląda? To dla niej swoje życie oddała chora siatkarka
"Czy to normalne, że jakiś tam kolega podrywa moją żonę i przyjaźni się z moim synem. Postanowiłem poobserwować"
Kiedy byłam na działce, przyjechał mój syn, synowa i pośrednik. To, co chcieli zrobić, było nie do przyjęcia
Przepis na domowe lody śmietankowe w 5 minut. Nie potrzeba żadnej maszynki do lodów!
Piłka przegrała z koronawirusem. Decyzja w sprawie Euro 2020
21-latka przyznała, że zmaga się z depresją. Nie jest to dla niej temat tabu, a w związku z narastającym problemem depresji wśród młodych osób i dzieci, Julka postanowiła opowiedzieć o swojej chorobie na Instagramie.
Aktorka opowiedziała swoim widzom jakie leki bierze, przy czym opowiedziała dokładnie, używając schematów, jak działają poszczególne substancje czynne medykamentów, których używa.
Nie zabrakło także intymniejszych wyznań Julki.
Jak już pisałam, te leki nie powodują, że nie jestem sobą, a to, że jestem sobą! Bo jeśli bycie sobą to leżenie tygodniami w łóżku, jedzenie raz na 2 dni, smutek i nienawiść do samej siebie, to ja dziękuję za taką mnie! – wyznała aktorka.
To smutne, że coraz więcej osób zmaga się z tak wyniszczającą chorobą jaką jest depresja. Powinien być to znak, dla rodziców, którzy często na siłę pchają swoje dzieci do show-biznesu. Czasem nie warto narażać na taki stres swoje dziecko.
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na koleżanka.com