Tekieli, zawzięty alpinista, postanowił spełnić swoje marzenie o zdobyciu wszystkich czterotysięczników Alp. Wraz z rodziną wyruszył do Szwajcarii, jednak niefortunne zdarzenie przekreśliło jego plany.
Podczas schodzenia z góry Jungfrau został przysypany przez lawinę i niestety zginął. Śmierć alpinisty wciąż wstrząsa opinią publiczną.
Kacper Tekieli, znany przede wszystkim jako mąż olimpijki Justyny Kowalczyk, był pasjonatem wspinaczki górskiej. Miał na swoim koncie wiele osiągnięć i podjął się ambitnego zadania zdobycia wszystkich alpejskich czterotysięczników. Jego celem było wejście na 82 szczyty, co stanowiłoby ogromne wyzwanie.
Na początku maja razem z rodziną udał się do Szwajcarii, aby rozpocząć realizację swojego marzenia. Na początku wszystko szło zgodnie z planem, a Tekieli sukcesywnie zdobywał kolejne szczyty. Niestety, los przelał na niego okrutny żart 17 maja.
Podczas schodzenia z góry Jungfrau, alpinista został niespodziewanie porwany przez lawinę. Justyna Kowalczyk otrzymała informację o zaginięciu męża i natychmiast zawiadomiła służby. Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się jeszcze tego samego dnia, lecz niestety nie przyniosła pozytywnego rezultatu.
„A potem wydarzyło się coś romantycznego. W wieku 45 lat zakochałam się w mężczyźnie starszym o 14 lat. Ale najdziwniejsze – moja ciąża.” Z życia
"Kochana, nigdy Ci nie mówiłem, ale to mieszkanie mojej matki. Przekazała mi je, ale prawnie wszystko jest jej. Jak mogę nie wpuścić jej." Z życia
"Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam, żeby dała mi pieniądze. Odmówiła, bo wydała na badania i leki. Nie wierzę. Chyba nie chciała mi pomóc." Z życia
"Moja 19-letnia córka wiedziała, że jej ojciec ma romans z młodą kochanką: nie spodziewałam się, że ona też mnie zdradzi"
Dopiero dzień później, 18 maja, odnaleziono ciało Tekielego. W poszukiwania zaangażował się również Andrzej Bargiel, bliski przyjaciel zmarłego, który postanowił uczcić pamięć Kacpra swoim osobistym wpisem w mediach społecznościowych.
Po upływie ponad tygodnia od tragicznego zdarzenia, Bargiel podzielił się na platformach społecznościowych zdjęciem Tekielego na szczycie góry, opatrując je prostym, ale poruszającym pożegnaniem: "Żegnaj przyjacielu". Wpisy internautów, które pojawiły się pod fotografią, świadczą o ogromnym szoku, jaki wywołała śmierć alpinisty.
Pisaliśmy również o: Justyna Kowalczyk ujawnia datę pożegnania Kacpra Tekieliego. Jej prośba do ludzi wywołuje łzy
Może zainteresuje Cię to: Niezapomniany występ Agnieszki Chylińskiej. Wpadła na scenę i od razu zwróciła się do mamy. "Nie gniewaj się na mnie"
Przypominamy o: Nowe pokolenie Bieniuków. Kazik zachwyca swoim urokiem i podobieństwem do starszych braci