Każdy członek naszej rodziny ma własny samochód. Michał nie szczędzi wydatków dla swojej rodziny. Mieszkamy w dużym domu i wydaję dużo pieniędzy na siebie i dzieci.
Nasze dzieci są dość dorosłe. Mamy syna i córkę. Chodzą do prywatnej, prestiżowej szkoły. Wielu moich znajomych potępia mnie za to, że nie spieszę się do pracy.
Ale ja nie widzę w tym żadnego sensu. Jaki jest sens wyginać się w biurze za marne grosze, skoro nie ma to żadnego szczególnego wpływu na nasz rodzinny budżet? Wolę zadbać o siebie i swoje dzieci.
Ostatnio naszą rodzinną sielankę zakłóciły plotki, które do mnie dotarły. Dowiedziałam się, że mój mąż ma romans. Często chodzą razem do restauracji i kina. Za każdym razem daje jej duży bukiet kwiatów.
Szczerze mówiąc, na początku byłam zagubiona. Nie wiedziałam, jak zareagować i co zrobić. Bałam się, że jeśli zacznę rozmowę, on mnie zostawi. Warto zauważyć, że jego romans na boku w żaden sposób nie wpłynął na nasze sprawy rodzinne. Misza poświęca mi i dzieciom dużo uwagi.
Gdyby nie plotki, nawet nie podejrzewałabym go o zdradę. Postanowiłam po prostu zignorować tę okoliczność. Mam nadzieję, że wkrótce straci zainteresowanie tą kobietą. Moi przyjaciele potępiają mnie za moje stanowisko, ale myślę, że jest ono najlepsze. W razie rozwodu zostanę z niczym.
Pisaliśmy również o: Kiedy po 10 latach beznadziejnych prób wreszcie urodziłam trojaczki w wieku 48 lat, zamiast mi pogratulować, wszyscy wokół zaczęli mnie potępiać
Może zainteresuje Cię to: W tajemnicy przed mężem zaoszczędziłam sporą sumę pieniędzy na starość, a teraz los postawił mnie przed wyborem
Przypominamy o: Wychodząc z sali, w której odbywało się moje wesele, usłyszałam rozmowę moich bliskich przyjaciólek. I się zaczęło