Niestety, pełne imie oraz nazwisko pierwszej baletnicy pozostanie na zawsze tajemnicą.
Według francuskiej tradycji w życiu codziennym używane było tylko nazwisko osoby i tylko bliscy mogli nazywać człowieka po imieniu, w pozostałych sytuacjach to było traktowane jako złe maniery.
Mademoiselle La Fontaine urodziła się w Paryżu w 1655 r. i już w wieku 26 lat zadebiutowała na scenie Opery Paryskiej, wykonując taniec solo w spektaklu „Triumf miłości”.
To był pierwszy spektakl taneczny, w którym wszystkie role zagrały kobiety: do tego dnia powszechnie uważało się, że balet jest wyłącznie męską sprawą.
"Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam, żeby dała mi pieniądze. Odmówiła, bo wydała na badania i leki. Nie wierzę. Chyba nie chciała mi pomóc." Z życia
Kim jest przyszła teściowa Izabelli Krzan? Barbara Falender otwarcie o prezenterce TVP
Kotlety jajeczne najlepsze na obiad
Cały świat mówi o tym dziecku urodzonym w Polsce. To maleństwo urodziło się 56 dni po odejściu swojej matki
Wtedy balet znacznie się różnił od tego, jak on wygląda obecnie. Żadnych pointe ani tutu, czyli słynnych baletowych spódnic – zamiast nich baleriny zakładali długie oraz dość ciężkie kostiumy, które zdecydowanie utrudniali taneczne ruchy.
Na zachowanych obrazach można zauważyć, że tancerki tych czasów nie wyróżniali się szczupłością, natomiast obecnie szczupła sylwetka jest uważane za obowiązkowe kryterium przyjęcia do trupy baletowej.
Niemniej jednak każdemu z występów z Mademoiselle de la Fontaine w głównej roli towarzyszyły liczne oklaski. Ludzie byli tak zachwyceni gracją i wdziękiem baleriny, że nawet nazwali ją „królową tańca”. Mademoiselle de la Fontaine stała się pierwszą kobietą wymienioną w kronice ludzkości jako profesjonalna tancerka.