Coś osobistego
„Karina jest bardzo piękna, wysoka, szczupła i ma długie włosy. Jak większość dziewczyn w jej wieku, stara się przyciągnąć uwagę, więc nosi zakazane”
„Chociaż Bartek był bezczelny, kobieta nadal go kochała i wierzyła, że jest szczęśliwy. Wierzyła nawet wtedy, gdy usłyszała słowo „rozwód”
„Urszula żyje dla siebie z mężem, który nie traktuje jej dobrze: uważa, że powinna być szczęśliwa, nawet jeśli przez to inni stają się nieszczęśliwi”
„Na działkę dotarłam dopiero na początku maja. Od razu zauważyłam, że podczas mojej nieobecności ktoś tu był: ale nie spodziewałam się nikogo”
„Szukaliśmy nowych gości. Alan spóźnił się w pracy, szybko się przebrał, wyszedł i trochę mnie przestraszył”
„Możesz go zabrać, nie jestem zazdrosna. Przy okazji przejmiesz jego kredyt, hipotekę i brudne skarpetki, które zawsze zostawia”
"Maksymilianowi powiedziałam, że jestem sierotą, nie mam ani ojca, ani matki. Osobiście uważam, że nigdy nie miałam matki"
"Leona szanują, jest szefem straży pożarnej. Wszyscy zazdroszczą Ninie, ale gdyby tylko widzieli, jakie naprawdę jest jej szczęście"
"Kasia całkowicie o mnie zapomniała: nie oglądamy już razem filmów, nie chodzimy na spacery, a nawet nasze szczególne chwile stały się formalnością"
„Nie każdy zasługuje na taką miłość. Nie mówię o bratnich duszach. Jest lepsza miłość niż ta. Swoją poznałam na przystanku”
"On jest dyrektorem firmy, w której pracuje Tatiana. Mówi, że chce porozmawiać jak mężczyzna. 'Kocham Tatianę, mieliśmy romans'"
„Potrzebuję czasu, żeby to przetrawić, nie bałam się męża, nie zdradzałam go, dziecko na pewno jest jego, jeśli lekarze siŁ nie pomylili”
„Szczerze mówiąc, nie kochałem Naty, darzyłem ją szacunkiem i wdzięcznością, ale zdecydowanie nie miłością. Moja córka zdecydowała za mnie”
„Zostałam tylko po to, żeby spojrzeć w twoją kłamliwą twarz i powiedzieć, że nie masz już rodziny: pobiegłam się spakować”
„Jak mógł zaproponować coś takiego swojej matce. To nie jest odbieranie kotka z ulicy. To jego matka – skomplikowana i skąpa kobieta”
"Zaczęła spotykać się z ludźmi, nawiązywać nowe znajomości. Przestała bać się zmian, bo życie może być pełne niespodzianek, jeśli da się mu szansę"
"Miłość na odległość – to nie dla mnie. Zawsze znajdzie się ktoś trzeci, który zepsuje związek"
"Czekałam na rozwód. Były mąż próbował wrócić, ale byłam nieugięta. Wyprosiłam go. Dobrze mi bez niego"
"Przeprowadziłam się do jego mieszkania. Zaczęłam gospodarzyć, niektóre rzeczy wyrzuciłam. Widziałam, że mąż się złości, ale nic nie mówił"
"Rozwiedli się szybko. Angelina zabrała dla siebie jako rekompensatę za moralne straty: do czasu, aż znajdzie nowego frajera"