- Z jakiegoś powodu mój wujek zostawił mi spadek. Muszę jechać do stolicy. Ucałuj ode mnie mojego syna, powiedz mu, że jego tata go kocha i wkrótce się zobaczymy" - powiedział mężczyzna przez telefon.
- "Dobrze, kochanie. Zadzwoń jak najszybciej, buziaki. I tak właśnie rozmawialiśmy. Wszystko wydawało się być w porządku. Mój mąż i ja widzieliśmy tego wujka tylko raz.
Kiedy byliśmy w stolicy, jakoś się o tym dowiedział i zaprosił nas do siebie. Wiedzieliśmy, że ma córkę i byliśmy zaskoczeni, gdy mój mąż otrzymał telefon z wiadomością o spadku.
Leżałam w swoim pokoju z uśmiechem na twarzy, ponieważ moje życie stawało się coraz lepsze: miałam kochającego męża i syna u boku, moja rodzina była zdrowa, więc dlaczego nie miałabym być szczęśliwa?
Z tymi myślami, kilka dni później, moja teściowa przyszła z torbami. "Oto twoje rzeczy, moja była synowo, resztę znajdziesz u mojej sąsiadki" - powiedziała z rodzajem złośliwego uśmiechu.
"Pojechaliśmy taksówką do domu, a ona zaprosiła mnie na herbatę. W biurze czekała na mnie niespodzianka, wciąż nie mogę się z tego otrząsnąć"
"Nie patrz tak na mnie, nie potrzebuję tego dziecka. Weź je." Obca kobieta krzyczała na mnie, a ja nie rozumiałam, co się dzieje
Dorosła córka przeciwko mojemu mężczyźnie, stawia mnie przed wyborem, nie chcę poświęcić swojego szczęścia
Lara Gessler po raz pierwszy pokazała swoją córkę. Dziewczynka to kopia matka!
- "Anna, jeśli żartujesz, wyglądasz głupio. Pozwól, że przedstawię ci mojego wnuka - powiedziałam, próbując zmienić temat.
- Z wnukiem? Albo moim, kochanie? A tak, zapomniałam ci powiedzieć, że się rozwodzisz. Jeśli spróbujesz ingerować w ten proces, zabiorę ci syna i umieszczę go w rodzinie zastępczej. Wiesz, że to zrobię. W każdym razie po tej rozmowie teściowa wyszła, a ja długo płakałam, leżąc obok syna.
Mój mąż nie odbierał telefonu, nie odpowiadał też na wiadomości w mediach społecznościowych. Moja mama spotkała się z nami przy wypisie i uspokoiła mnie, mówiąc, że ona i ja będziemy w stanie zapewnić mojemu dziecku godne życie.
Dzień po zwolnieniu poszłam z mężem do naszego wynajętego domu.
Byli tam już inni lokatorzy, a właścicielka powiedziała, że nie zwróci nam depozytu, dopóki nie oddamy skradzionej mikrofalówki.
Wzięłam swoje rzeczy od sąsiadki i wróciłam do domu zapłakana. Nie mogłam zrozumieć, o co chodzi mojej teściowej i dlaczego mój mąż tak nas traktuje, bo wiedziałam i czułam, że bardzo kocha mnie i mojego syna...
Kilka dni później rozległo się pukanie do naszych drzwi. To był mężczyzna. Złapał mnie za ramiona i zaczął krzyczeć: - "Powiedz mi, na kogo mnie wymieniłaś?
Z kim miałaś syna? Mama mówiła, że poszłaś po swoje rzeczy z nowym chłopakiem. "Zwariowałaś?" Ledwo go od siebie odciągnęłam i opowiedziałam mu wszystko tak, jak się naprawdę wydarzyło.
Wtedy mój mąż usiadł, złapał się za głowę, pomyślał przez chwilę i wyszedł z domu. On i jego matka bardzo się pokłócili i powiedzieli, że nasz syn będzie miał tylko jedną babcię - moją matkę.
Przeprowadziliśmy się z mężem i synem do stolicy. Okazało się, że córka wujka już dawno wyjechała do Ameryki i zapomniała o swoim ojcu, więc cały swój majątek zostawił mojemu mężowi, który tak długo mu pomagał. Nie kontaktujemy się z teściową.
Pisaliśmy również o: Kiedy nieżyjąca matka przyszła we śnie i powiedziała jej, że Anna wkrótce zostanie matką, wydawało się to niemożliwe, ale potem zdarzył się cud
Może zainteresuje: Wróciłam z pracy za granicą i zamierzałam kupić mieszkanie dla syna. Ale po tym, co powiedziała jego żona, straciłam tę chęć
Przypominamy o: "Wnuczko, nie tak cię wychowałem. Nie powinnaś oceniać ludzi." Dziadek powiedział i zniknął, zmieniając Martę na zawsze