W lutym tego roku Amerykanin Don Chatten spacerował ze swoimi dwoma psami w parku.
Tam zatrzymał go mężczyzna. Szukał swojego zaginionego zwierzaka. Chatten powiedział, że nie widział żadnych psów bez właścicieli.
W drodze do domu Don przeszedł przez most łączący dwa brzegi rzeki. Nagle jego psy zatrzymały się i spojrzały w dół na rzekę, a następnie zaczęły szczekać, aby zwrócić uwagę właściciela.
Don spojrzał tam, gdzie patrzyły jego psy. Najpierw usłyszał czyjeś skomlenie, a potem zobaczył psa wpadającego do rzeki. Zostawił klucze i smartfon na brzegu i wszedł do rzeki pomimo lodowatej wody.
Mężczyzna wiedział, że to miejsce jest płytkie. Nie obawiał się więc utonięcia.
Tomasz Komenda może znów trafić do więzienia. Obecnie jego sytuacja nie wygląda najlepiej
Rewelacyjnie smaczny i banalnie prosty przepis na piernik
Te gwiazdy miały problem z zaburzeniami odżywiania. Aż trudno uwierzyć, jak dużo ich jest
95-letni mężczyzna i jego urodziny podczas kwarantanny. Ten człowiek ma super sąsiadów
Jednak dotarcie do psa nie było łatwe z powodu lodu. Ale najtrudniejszą częścią było wyciągnięcie psa, który tonął. W końcu Don wyciągnął psa.
Następnie pies został zabrany do weterynarza. Na szczęście nic mu nie dolegało. Mimo że Don jest prawdziwym bohaterem, nie uważa się za jednego z nich.
Mężczyzna twierdzi, że to jego psy są bohaterami. W końcu to one widziały, jak jego brat wpada do wody i zasygnalizowały to swojemu panu.
Pisaliśmy również o: Matka zauważyła, że Adam zachowuje się nienormalnie w stosunku do synowej. Oto jak postanowiła dać nauczkę swojemu bezczelnemu synowi
Może zainteresuje: "Wyszłam ze szpitala dwa dni wcześniej i pojechałam prosto do rodziny. Kiedy weszłam do domu, byłam przerażona tym widokiem"
Przypominamy o: Krzysztof wrócił do domu w środku nocy, a jego żona załamała się i spakowała swoje rzeczy. W progu spotkała ją teściowa i Anna zaniemówiła