Już w lipcu Sąd Apelacyjny orzekł, że naklejka „strefa wolna od LGBT” nie jest zgodna z prawem, i zakazał jej rozpowszechniania. Wydawca "Gazety Polskiej", do której dołączana była nienawistna naklejka, nie był zadowolony z wyroku sądu, i złożył w tej sprawie zażalenie.
Always usuwa symbol kobiety z opakowań podpasek. Ukłon w stronę osób transpłciowych!
Fot. 42 North, Pexels
"Gazetę Polską" pozwał Bartosz Staszewskiegi, członek zarządu Stowarzyszenia Marsz Równości w Lublinie. Pozew był motywowany naruszeniem dóbr osobistych. Adwokat Michał Wawrykiewicz, który wraz z Sylwią Gregorczyk-Abram, jest pełnomocnikiem Staszewskiego, napisł na Twitterze, że "Treść naklejki przyczynia się niewątpliwie do budowy jednoznacznie homofobicznej narracji,która może ranić osoby o orientacji homoseksualnej, osoby biseksualne i transpłciowe, spychając je do rangi 'ludzi drugiej kategorii' ".
Życie u boku Karola Strasburgera. Wspomnienia jego pierwszej żony budzą zamieszanie
Zbyt wiele bólu dla jednej matki. Sylwia Peretti pochowała syna, teraz czeka ją kolejny cios
Tajemnica życia po odejściu. Co dzieje się z duszą po opuszczeniu ciała
Dania w ogniu krytyki. W bestialski sposób giną bezbronne zwierzęta
Jak przetrwać związek na odległość?
Fot. Francesco Ungaro, Pexels
Sąd nadal podtrzymuje lipcowy wyrok. Na stronie "Gazeta Polska Codziennie" pojawiła się informacja, że powody odrzucenia zażalenia przez Sąd Apelacyjny nie są znane wydawcy "Gazety Polskiej". Zbulwersował go natomiast czas oczekiwania na rozpatrzenie zażalenia- Sąd odniósł się do niego dopiero po trzech miesiącach.
Czy jesteś w toksycznym związku?
Fot. Brett Sayles, Pexels
Cieszycie się z decyzji sądu?
Zobacz więcej na kolezanka.com