To zdarzenie miało miejsce w jednym z warsztatów samochodowych w miejscowości Kent, Neila Ewbanka. Pewnego ranka, gdy właściciel warsztatu razem ze swoim pracownikiem przyjechali do pracy zobaczyli nietypowych gości.
Nieszczęśliwy wypadek! Maluch wypadł z okna na czwartym piętrze
Z powodu pandemii warsztat jest czynny tylko w nagłych przypadkach, choć to wizyta z pewnością do nietypowych i nagłych należała.
Przyjechaliśmy do pracy jak zwykle. Pawie chodziły po posiadłości, co wydawało mi się wyjątkowo dziwne. Mój uczeń pracował przy samochodzie. Nagle spojrzał w górę i zobaczył cztery pawie gapiące się na niego. Wybiegł z krzykiem. Kiedy chcieliśmy je wypuścić przez jedne drzwi, wchodziły z powrotem drugimi
"Zakochałam się w swoim zięciu i cały czas o nim myślę. Córce nie mogę się przyznać bo od razu stracę jej miłość na zawsze": historia zakochanej matki
„Po tym, jak go zdradziłam, mój mąż wrócił, ale mi nie wybaczył. Nie zapomniał. Przeprowadziliśmy się do innego miasta, ale to nie pomogło”
Nieznana strona życia Pawła Królikowskiego. Nieślubny syn w centrum uwagi
Małgorzata Ostrowska jest chora. Teraz codziennie walczy z bólem
Ptaki w warsztacie poczuły się zupełnie jak w domu. Przechadzały się po maszynach i zupełnie nie przeszkadzała im obecność człowieka.
Uzależnienia według znaku zodiaku. Poznaj swoją największą słabość
W pewnym momencie poczuły się jednak zbyt pewnie i gdy właściciel próbował je grzecznie wyprosić to trzepotały skrzydłami i za nic miały sobie opuszczenie lokalu.
Pawie należą do jednego z gospodarzy w wiosce oddalonej o 2,5 km od warsztatu. Z powodu spokojniejszej okolicy, która stała się taką za sprawą pandemii ptaki wybierają się na coraz dłuższe wycieczki.Czyż to nie piękny widok tych szlachetnych ptaków?
Więcej ciekawych artykułów na kolezanka.com