Jego palec serdeczny był wolny i wtedy zdecydowałam, że muszę wziąć byka za rogi. Taka szansa może się już nie powtórzyć.

Zaczęłam szukać spotkań z Michałem, przynosić mu ciasta, zapraszać na kawę podczas przerw. Ogólnie rzecz biorąc, okazywałam zainteresowanie jak tylko mogłam.

Moja ciężka praca opłaciła się — miesiąc później Michał zaprosił mnie na randkę. Zawsze kończyłam pracę przed nim, więc powiedział, że odbierze mnie po pracy.

- "Mamo, możesz w to uwierzyć, idę na randkę! Nie mogę w to uwierzyć" - byłam podekscytowana jak nastolatka, która po raz pierwszy została zaproszona na randkę.

Randka przebiegła bez zarzutu. I druga, i trzecia, i czwarta. Michał był romantykiem. Za każdym razem wymyślał nowe sposoby, by mnie zaskoczyć.

Popularne wiadomości teraz

"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"

Ten lekarz działa za darmo dla pacjentów, którzy nie mogą zapłacić. Każdy powinien znać tę wspaniałą osobę

Piękna wieczorna modlitwa do Anioła Stróża

Pies uwieziony w studni desperacko walczył o wolność

Mieszkaliśmy więc na randkach. Potem randki zamieniły się w nocowanie. Michał wynajął mieszkanie, a ja zamieszkałam u niego prywatnie. Można powiedzieć, że mieszkałam z nim, bo mama widywała mnie w domu rzadziej niż Michała.

Pewnego dnia miałam wątpliwości i postanowiłam zrobić test ciążowy. Okazał się pozytywny. Wszystkie "półki" w mojej głowie się wywróciły.

Nie wiedziałam co dalej, bo byłam o milimetry od kompromitacji. Kiedy powiedziałam o tym Michałowi, byliśmy w pracy.

Wyjechał wcześnie tego dnia. Już myślałam o tym, jak wrócę do mamy z moimi rzeczami i ciążowym brzuchem. Wieczorem wróciłam do domu Michała. Kiedy otworzył drzwi, nie rzucił mi w twarz kilku cierpkich słów, tylko padł na kolano i powiedział:

- "Anno, wyjdź za mnie. Na weselu byli wszyscy moi krewni, przyjaciele, krewni i przyjaciele mojego męża.

Nie miałam nawet czasu, aby poznać jego krewnych, ponieważ było tak wielu ludzi. Zauważyłam jednak, że przez całe wesele mała dziewczynka w wieku trzech lub czterech lat szła ramię w ramię z moją teściową.

"Moi drodzy przyjaciele", moja teściowa podniosła do nas kieliszek, "życzę wam szczęścia i ogromnej miłości. Bądźcie dla siebie wsparciem i zachętą.

Anno, jestem pewien, że znalazłem długo wyczekiwaną córkę, Michał kochającą żonę, a Joanna troskliwą matkę. Oczy momentalnie zrobiły mi się okrągłe. Wszystko inne się rozmyło.

Dzień ślubu nawet się nie skończył, a ja już myślałem o złożeniu pozwu rozwodowego. Okazało się, że Joanna była córką mojego męża z jego czwartej żony, wyobrażacie sobie? Moja żona urodziła córkę, zostawiła ją i uciekła. Po tym incydencie moje życie potoczyło się jakby szybciej.

Joanna i ja polubiłyśmy się. Uwielbiała się do mnie przytulać, bardzo szybko nazywała mnie mamą i pomagała mi przy synku.

Ale z Michałem nie wytrzymaliśmy długo. Rozwiedliśmy się po dwóch latach. Ja jednak zabrałam Anię do siebie i zostałam rozwódką z dwójką dzieci.

Nie przeszkadzało mi to. Wróciłam do pracy, a moja była teściowa często pomagała mi we wszystkim.

Dwa lata później dawny kolega z klasy przyszedł, by mnie poderwać.

Okazało się, że ten głupiec kochał mnie przez całe życie. Kiedy usłyszał o moim rozwodzie, postanowił skorzystać z okazji.

- "Gdzie do cholery byłeś przez cały ten czas?" często żartobliwie mówię.

Martin stał się wspaniałym mężem i ojcem dwójki moich... naszych dzieci. Potraktował moje dzieci jak swoje własne.

Pisaliśmy również o: Trauma i przestrzeń. Najstarsza córka Marty Kaczyńskiej zdecydowała się na wyjazd

Może zainteresuje: Mąż mnie zostawił i zabrał wszystkie nasze oszczędności. Moja teściowa przyszła i powiedziała to, a ja poczułam się zawstydzona

Przypominamy o: Amalia została oskarżona przez męża i teściową o bezpłodność i wypędzona z domu