Na szczęście udało mi się przekonać syna do odwołania ślubu.

Mój syn mieszkał ze mną do 30. roku życia. W tym czasie miał tylko niepoważne związki z dziewczynami, i dopiero po poznaniu Anny zdecydował się przeprowadzić do wynajętego mieszkania. Cieszyłam się, że pojawiła się potencjalna synowa, a dla syna – narzeczona.

Przez rok mieszkali razem, a gdy zdecydowali się zalegalizować swój związek, syn zaprosił mnie do nich w gości na oficjalne poznanie.

Przyszłam do młodej pary z upominkami. Anna przyjęła mnie smaczną kolacją i serdecznym uśmiechem. Jednak jedyna rzecz, która mi się nie podobała, to brak przytulności w ich domu. Rozumiem, że to wynajęte mieszkanie, ale jednak.

W końcu uzgodniliśmy, że zorganizujemy spotkanie z rodzicami narzeczonej, aby omówić szczegóły przyszłego ślubu. Po posiłku wróciłam do domu.

Popularne wiadomości teraz

"Wracam do domu, a Adama nie ma. Dzwonię do niego, a on mówi, że złożył pozew o rozwód, bo nie potrzebuje żony, która potrafi bawić się sama." Z życia

„Uwiodłam męża mojej przyjaciółki i ani trochę tego nie żałuję. Z takimi jak ona się nie zadziera”

"Lara, skończysz sama z powodu tego mieszkania, masz 45 lat, komu je zostawisz, psu"

16-letnia Chinka najmłodszą osobą uzależnioną od operacji plastycznych. Ma za sobą aż 100 zabiegów

Kilka dni później miałam awarię rury. Hydraulik wymienił elementy, ale ostrzegł, że to tylko na czas. Ponieważ się na tym nie znam, poprosiłam syna, aby po pracy przyjechał i mi pomógł.

Wieczorem przyszedł do mnie z paczką w ręku. Zauważyłam, że w środku kilka butelek alkoholu. Zatroszczyło mnie to o syna, bo szkodliwy nawyk nigdy nie prowadzi do dobrego, chociaż powiedział, że to wszystko dla ich grupy przyjaciół. Zdecydowałam, że trzeba o tym porozmawiać z Anną, więc kilka dni później zaproponowałam jej spotkanie.

Myślałam, że się zrozumiałyśmy, ale nie. Wyjaśniłam jej, że spożywanie alkoholu nie jest normą dla mojego syna.

W weekendy kupiłam na targu mięso w dobrej cenie i postanowiłam od razu część dostarczyć młodej parze. Drzwi otworzyła mi Anna, a syn, cierpiący na kaca, dalej spał w łóżku.

Nawdzięczałam młodym morał i ostrzegłam, aby więcej się to nie powtórzyło.

Nadszedł czas, aby poznać przyszłych teściów. Wtedy zdałam sobie sprawę, skąd u Anny taka miłość do alkoholu. Dzieci nie miały prawa pić przy stole w moim obecności, ale rodzice narzeczonej nie odmawiali sobie niczego. Nie minęła godzina, jak butelka została opróżniona, a teściowie byli pijani.

W końcu nie wytrzymałam i poprosiłam syna, aby odprowadził mnie do domu, mówiąc, że już późno. Gdy zostaliśmy sami, powiedziałam mu, że nie chcę, aby pił i że nie warto żyć z kobietą, która nadużywa alkoholu.

Dałam mu czas, aby wszystko dobrze przemyślał. Po trzech tygodniach dowiedziałam się, że ślub został odwołany. Anna była wściekła i obwiniała mnie o wszystko. Ale nie mogłam pozwolić, aby zagrozić losowi jedynego syna.

Pisaliśmy również o: "Znowu przywiózł dziecko. I nikt nie wie, czyje to dzieci, skąd je przywiózł: wybrał kiepską kobietę i opiekuje się nimi"